Jak już mówiłem wcześniej, metki na ubraniach mogą kłamać, najczęściej zaniżając temperaturę prania. W związku z tym, aby zapewnić optymalne pranie różnych rzeczy, napisałem poniższy wykład.
Wskazówka ogólna: być elastycznym, dostosowywać się do sytuacji, zabrudzenia ubrań.
-Ubrania bawełniane białe/jasne: jaskrawe rzeczy lepiej dorzucić do prania kolorowego niefarbującego, żeby nasze białe ubrania zachowały biel. W przypadku prania biało-jasnego możemy włączyć temperaturę 60*C gdy rzeczy są mocno zabrudzone. Do średnio brudnych można obniżyć do 50*C, niestety nie wszystkie pralki są wyposażone w tą temperaturę. Szkoda, gdyż jest ona bardzo przydatna. W ramach oszczędności energii biało-jasny wsad składający się tylko/głównie z ubrań niezaplamionych - czyli noszonych zaleca się prać w 40*C. Ta temperatura nie jest jednak adekwatna do ręczników.
-Ubrania bawełniane kolorowe/ciemne: Temperatura 60*C w tym przypadku to ryzyko, ponieważ kolory mogą trochę wyblaknąć. Mocno zabrudzony wsad kolorowy/ciemny pierzemy w 50*C, a jak nasza pralka nie posiada tej temperatury, to lepiej jest obniżyć do 40*C i nastawić długie pranie. Lżej brudne nastawiamy na krótkie pranie w 40*C lub 30*C, jeśli wymagają zaledwie odświeżenia.
Ubrania syntetyczne: Białe/jasne powinny wytrzymać pranie w 60*C. Nie nadużywamy jednak tego przywileju - jak wszędzie. Z kolorowymi i ciemnymi lepiej nie szaleć i nie przekraczać 40*C.
Pościel bawełniana: białą/jasną najczęściej można prać w 90-95*C. Taka pościel jest najlepsza, ponieważ pozwala utrzymać w ryzach populację bakteriii i roztoczy bez wspomagaczy w postaci odplamiaczy. Nie ma jednak potrzeby za każdym razem jej "gotować". Wystarczy to zrobić co 4-5 użyć. Barwne pościele nieco gorzej wypadają pod tym względem - właściwą temperaturą jest 50*C. Nie należy schodzić niżej! Można ewentualnie podwyższyć do 60*C, jeśli pralka nie jest wyposażona w 50*C. Należy jednak się liczyć z zafarbowaniem (np. jedna moja pościel, mająca różowe i białe paski, już koloruje białą część).
-Pościel z innych materiałów: Nie można nastawiać 90*C, więc pierzemy w 50-60*C. Poliestrową staramy się prać na programach syntetycznych.
-Ręczniki: wymagają co jakiś czas prania w 90-95*C, więc unikać farbujących jak ognia! Nie należy jednak popadać w paranoję i za każdym razem ich gotować. Wystarczy raz na kilka miesięcy załadować nimi pralkę do pełna i "ugotować". Oczywiście należy zachować podstawowe zasady segregacji kolorystycznej. Jeśli pierzemy je z innymi rzeczami, warto dać 50-60*C. Niższe temperatury - najrzadziej, jak się da, żeby było higienicznie.
-Koce/narzuty: ze względu na materiał nie powinno się przekraczać 40*C. Najczęściej ich pranie to tylko otrzepywanie z kurzu, więc długie programy są zbędne.
-Firanki: Firanki- bawełniane i syntetyczne pierzemy w 40 stopniach max., tiulowe i inne bardzo delikatne firanki w 30 stopniach. Firanki z ciekinami i innymi dodatkami dekoracyjnymi pierzmy najlepiej w czystej i podobnej kolorystycznie poszwie od pościeli.
Wełna/jedwab/inne delikatne: Nie przekraczać 40*C, najwłaściwszą temperaturą jest 30*C. Starać się ich nie plamić, ponieważ wywabianie plan z rzeczy delikatnych to wielkie wyzwanie - pralki piorą na tych programach delikatnie, a innych nie można używać do tych rzeczy.
Buty które można prać w pralce pierzemy w 30 stopniach na programach krótkich, uwaga klejonych butów nie pierzemy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz